Czerwony dywan a psychologia
Czerwony dywan a psychologia
Czerwony dywan a psychologia
Czerwony dywan, o którym zrobiło się w mediach głośno, (Donald Tramp rozwinął go dla Putina), to dla mnie pretekst do napisania o pewnej historii rozwijania dla kogoś czerwonego dywanu. Historia pochodzi z antycznej Grecji, a dokładnie z Myken na Peloponezie, gdzie wznosi się twierdza mykeńska pamiętająca 16 wiek przed naszą erą. Jest to jedno z tych miejsc, gdzie historia miesza się z mitologią. Mykeny były przez wieki siedzibą rodu Atreuszy, z którego to rodu pochodzili dwaj bracia: Agamemnon i Menelaos. Postacie znane z wojny trojańskiej, opisanej dokładnie przez Homera (historii, którą z rozmachem prezentuje film „Troja”). Ale w tym opisie pominę wątek Menelaosa, któremu Parys porwał Helenę i ukrył w Troi, w pałacu swego ojca Priama.
Historia, którą chcę przedstawić dotyczy Agamemnona, który pod Troją stanął na czele wojsk greckich. Po wygranej wojnie, król Agamemnon powrócił do swojego pałacu do Myken. Czekała na niego żona Klitajmestra, która na powitanie męża, kazała rozwinąć czerwony dywan, po którym jej mąż wchodził dumnie aż do Lwiej Bramy. Królowa powitała męża z honorami. Przygotowała wspaniałą kąpiel, by strudzony król mógł oczyścić swoje ciało po trudach podróży i wojny. I właśnie wtedy, podstępnie Klitajmestra zabiła swojego męża w kąpieli. Dlaczego to zrobiła? Otóż podczas jego nieobecności wdała się w romans z jego kuzynem Ajgistosem. Mąż nie był jej już potrzebny do życia.
Historię o czerwonym dywanie w Mykenach opowiada Cristina – przewodniczka z Peloponezu, która zawsze w tym momencie robi pauzę i z zaciekawieniem obserwuje reakcję słuchaczy. Pyta ich też czy ucieszą się na widok czerwonego dywanu w przyszłości??? Jaki wniosek z tej historii? Po pierwsze – banał, że podróże kształcą:). Po drugie – nie każdy Twój przyjaciel, który rozwija przed Tobą czerwony dywan. I po trzecie – że warto rozpoznawać zachowania, o których mówi psychologia. A mam to na myśli reakcję upozorowaną. W przypadku Klitajmestry, chodziło o ukrycie prawdziwych intencji, które miała względem męża. Chciała go zabić, a okazała przesadną życzliwość.
O czym nam mówi reakcja upozorowana jako mechanizm obronny, który opisał Zygmunt Freud (dla przypomnienia - ojciec psychoanalizy)? To reakcja przeciwna. To taki nieświadomy mechanizm, który polega na wypieraniu i demonstrowaniu zachowań, uczuć lub myśli całkowicie przeciwnych do tych, które faktycznie osoba odczuwa, które ukrywa, których się wstydzi. Dlatego często reakcja tej osoby jest przesadzona, często przejawia się nadmierną życzliwością, przesadną miłością czy deklarację. Jeśli czujesz się niezręcznie z powodu czyjegoś zachowania, deklaracji - sprawdź. Nie wiń od razu siebie, tylko posłuchaj swojej intuicji, która być może podpowiada Ci słusznie, że coś mi tu nie gra… I zanim zechcesz siebie zganić, że coś z tobą jest nie tak, sprawdź jakie intencje może mieć osoba, która przesadnie lub przeciwnie coś demonstruje.
Do czego próbuję Cię teraz zachęcić o tym pisząc? Zachęcam Cię do uważności na siebie i swoje reakcje. A także na uważność w rozpoznawaniu zachowań społecznych. I nie mam na myśli podejrzliwości (bo w nadmiarze to blisko do paranoi), tylko zwykłą uważność na to co się wokół Ciebie dzieje i ciekawość dlaczego tak się dzieje. Zachęcam Cię zatem do odkrywania lepszego rozumienia siebie i innych ludzi. Pozostawiam Cię z taką ciekawością własnego rozwoju ….